Szlag mnie trafia

Pieniądze szczęścia nie dają. Tak słyszałam i nawet mogę się zgodzić, z tymże ich niedobór, a brak tym bardziej, zdecydowanie szczęście oddalają. Ale, że pieniądze potrafią zrobić z człowieka pozbawioną duszy, ohydną rzecz, z tym pogodzić się jest mi trudno. A przykład mam na niemal moim podwórku. Powiedzcie mi, jak można powiedzieć swojemu dziecku, że ma zabierać się wraz z wnukami i wynosić się z domu, bo ma się zamiar go sprzedać. Owszem, osoba o której piszę jest rąbnięta, zwyczajnie psychicznie chora, obecnie w fazie mani, ale i tak wstrząsa mną i mam ochotę wydrapać oczy. Panią powinno się odseparować od społeczeństwa, zwłaszcza od córek, którym uparcie rozwala życie, wysłać do placówki w której obejmie się ją całodobową opieką i przymusowym leczeniem. I zakazem kontaktów z rodziną puki jej stan się nie poprawi.

I tak się zastanawiam, jak udało jej się uzyskać taką fajną córkę, może nieco pogubioną czasami, ale dobrą, świetną matkę, zaradną i silną. Choć tej sile się nie dziwię, sama byłam świadkiem wdeptywania jej w ziemię i prób ośmieszania przez „mamuśkę” i nie wierzę, że to zaczęło się dopiero po naszym poznaniu, że przedtem takie sytuacje nie miały miejsca. Co więcej, wiem co miało miejsce i jako matkę skręca mnie. Może jestem za młoda, może za głupia, może mam nienormalnych rodziców i rodzinę, ale dla mnie matka powinna zawsze dbać o dziecko, stawiać jego interes co najmniej na równi ze swoim, jeśli tylko może to nie pozwolić mu utonąć. A tutaj tego nie widzę, tutaj widzę babę, która znalazła sobie wytłumaczenie dla swoich błędów (to twoja wina), źródło leczenia kompleksów i jak się da dodatkowego dochodu. Wpędziłam Cię w tarapaty? Ups, a co mnie to? Oczywiście, że nie jestem obiektywna, ale nie mam zamiaru nawet starać się, gdy widzę jak osoba, którą cenię i lubię wypruwa sobie flaki, zjadają ją nerwy i niepewność co do jutra, a ktoś kto powinien być oparciem jest… no właśnie nie wiem czym, kłodą, kulą u nogi i zwalającą się lawiną.

Ech kobieto, stań na chwilę i popatrz, na swoje dzieci i ich poplątane losy, na problemy z jakimi się borykają, na wynik Twoich działań. Tak, to ich decyzje ich wybory, ale dokonane w oparciu o ich doświadczenia. O to w co je wyposażyłaś. I popatrz co teraz robisz, kim teraz jesteś. Mamą? Babcią? Na to trzeba sobie zasłużyć, twoja córka jest mamą, może zapytaj ją co to znaczy, bo sama oddalasz się od tego pojęcia z każdą awanturą dalej. Idź się leczyć.

Wkurzona

Rn

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rn i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>